Spotkanie z Ojcem Świętym było bardzo rodzinne – razem z ambasadorem papieża odwiedzili wszyscy jego bliscy, w tym dziesięcioro dzieci Jana i Agnieszki Tombińskich oraz wnuki. „Franciszek, jak to zresztą często robi podczas publicznych wstąpień, poprosił moją rodzinę o modlitwę w jego intencji” – mówi w rozmowie z Radiem Watykańskim Jan Tombiński.
Polecamy >>> Franciszek: nie możemy udawać, że jesteśmy zdrowi w świecie, który jest chory
„Wizyta pożegnalna u papieża zawsze ma charakter nieformalny, nie jak przy składaniu listów uwierzytelniających, gdy ambasador, który się przedstawia musi być ubrany we frak i jest przyjmowany w pełnym anturażu papieskiego domu. Dzisiejsze spotkanie miało miejsce w Domu św. Marty i uczestniczyli w nim wszyscy moi bliscy. Papież był podczas tego spotkania bardzo rozluźniony, wyraźnie zadowolony widząc dużą rodzinę i uśmiechnięte osoby wokół siebie” – powiedział Jan Tombiński.
AMBASADOR JAN TOMBIŃSKI, FOT. WIKIPEDIA
„Dziękowałem Ojcu Świętemu za wsparcie dla idei integracji europejskiej, a papież mówił o konieczności jedności naszego kontynentu. Zaznaczył, że gdyby obecnie Europa znów pogrążyła się w jakimś kryzysie, to będzie to miało dramatyczne konsekwencje zarówno dla społeczeństw europejskich, jak i dla innych części świata, ponieważ 27 krajów, które tworzą Unię Europejską, wspiera wszystkie działania rozwojowe i na rzecz obrony praw człowieka na świecie” – relacjonuje dyplomata.
Przeczytaj też >>> Franciszek przekazuje milion euro na pomoc osobom dotkniętym kryzysem finansowym