Dni powszednie
godz. 7:00, 8:00, 9:00, 18:30

Niedziele
godz. 7:00, 8:00, 9:30, 11:00 (z udziałem dzieci), 12:30 (suma parafialna), 17:00, 18:30, 20:00 (w okresie wakacji)

Adoracja Najświętszego Sakramentu:

1-czwartek miesiąca całodzinna

23-każdego miesiąca po mszy wieczornej - Godzina dla Jezusa

Spowiedź:

W kaplicy spowiedzi w czasie każdej Mszy świętej

Nabożeństwa okresowe
Różaniec, Droga Krzyżowa, Nabożeństwo Fatimskie, Nabożeństwo Majowe, Nabożeństwo Czerwcowe godz. 18.00, Wypominki Listopadowe godz.17.45

Poniedziałki i środy od 1600 do 1700

   W pilnych sprawach prosimy o kontakt telefoniczny.

Kontakt telefoniczny:

 Proboszcz: o. Gerard, kom. 572-291-424

Wikariusz: o. Jacek, kom. 505-970-347

Wikariusz: o. Tomasz, kom. 698-424-354

Adres:
ul. Modzelewskiego 98A
02-679 Warszawa
tel. 572-291-424 tel. Parafialny 22-848-42-35 tel. Klasztorny

e-mail: anielska@epoczta.pl

Numer konta:
nr konta parafii: 85 1240 1112 1111 0000 0165 2718 nr konta klasztoru: 87 1240 6410 1111 0010 7480 2642

10 maja 2020

Lekarstwem wiara w Jezusa Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/220485,lekarstwem-wiara-w-jezusa.html

Rozważanie Papieża Franciszka wygłoszone przed modlitwą „Regina Caeli”.  Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! W dzisiejszej Ewangelii (por. J 14,1-12) słyszymy początek tak zwanej „Mowy pożegnalnej Jezusa”. Są to słowa skierowane do uczniów pod koniec ostatniej wieczerzy, tuż przed zmierzeniem się z męką. W tak dramatycznym momencie Jezus rozpoczął, mówiąc: „Niech się nie trwoży serce wasze” (w. 1). To samo mówi również nam w dramatach życia. Ale jak sprawić, aby serce się nie trwożyło? Bo serce się trwoży. Pan wskazuje dwa środki zaradcze na trwogę. Pierwszy to: „we Mnie wierzcie” (w. 1). Wydawałoby się, że jest to rada trochę teoretyczna, abstrakcyjna. Natomiast Jezus chce nam powiedzieć coś konkretnego. On wie, że w życiu najgorszy niepokój, trwoga bierze się z poczucia, że nie jesteśmy w stanie sobie poradzić, z poczucia samotności i bez punktów odniesienia w obliczu tego, co się dzieje. Tego lęku, w którym trudność następuje jedna po drugiej, nie da się przezwyciężyć w pojedynkę. Potrzebujemy pomocy i dlatego Jezus prosi nas, abyśmy w Niego wierzyli, to znaczy nie opierali się na sobie, ale na Nim. Bo wyzwolenie od udręki dokonuje się przez zawierzenie. Trzeba powierzyć się Jezusowi, dokonać skoku, i to jest wyzwoleniem od trwogi. A Jezus zmartwychwstał i żyje właśnie po to, by być zawsze obok nas. Wtedy możemy Jemu powiedzieć: „Jezu, wierzę, że zmartwychwstałeś i że jesteś u mego boku. Wierzę, że mnie wysłuchasz. Przynoszę Tobie to, co mnie trwoży, moje kłopoty: w Ciebie wierzę i powierzam się Tobie”. Jest też drugie lekarstwo na trwogę, które Jezus wyraża następującymi słowami: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. [...] Idę przecież przygotować wam miejsce” (w. 2). Oto co Jezus dla nas uczynił: zarezerwował nam miejsce w niebie. Wziął na siebie nasze człowieczeństwo, aby zabrać je poza śmierć, na nowe miejsce, w niebie, abyśmy i my mogli być tam, gdzie jest On. To pewność, która nas pociesza: dla każdego zarezerwowane jest miejsce. Także dla mnie. Każdy z nas może powiedzieć: jest miejsce dla mnie. Nie żyjemy bez celu i bez przeznaczenia. Jesteśmy oczekiwani, jesteśmy cenni. Bóg jest w nas zakochany, jesteśmy jego dziećmi. I dla nas przygotował najbardziej godne i najpiękniejsze miejsce: raj. Nie zapominajmy: mieszkaniem, jakie nas oczekuje, jest raj. Tutaj nie pozostaniemy. Jesteśmy stworzeni dla nieba, dla życia wiecznego, aby żyć na zawsze. Na zawsze: to jest coś, czego teraz nie możemy sobie nawet wyobrazić. Ale jeszcze piękniej pomyśleć, że to na zawsze będzie całkowicie w radości, w pełnej komunii z Bogiem i z innymi, nie będzie już łez, nie będzie już niechęci, nie będzie już podziałów i trwogi. Ale jak dotrzeć do nieba? Jaka jest droga? Oto decydujące zdanie Jezusa – dzisiaj nam mówi: „Ja jestem drogą” (w. 6). Jezus jest drogą, aby wejść do nieba: to mieć z Nim żywą relację, naśladować Go w miłości, podążać Jego śladami. A ja, chrześcijanin, ty chrześcijanin, każdy z nas, chrześcijan, może zadać sobie pytanie: „jaką drogą podążam?”. Są drogi, które nie prowadzą do nieba: drogi światowości, drogi na rzecz samorealizacji, drogi egoistycznej władzy. I jest droga Jezusa, droga pokornej miłości, modlitwy, łagodności, ufności, służby dla innych. Nie jest to droga mojego protagonizmu, to droga Jezusa, będącego protagonistą mojego życia. To iść do przodu, codziennie pytając Go: „Jezu, co myślisz o tym moim wyborze? Co byś uczynił w tej sytuacji, z tymi osobami?”. Dobrze, gdybyśmy poprosili Jezusa, który jest drogą, o wskazania prowadzące do nieba. Niech Matka Boża, Królowa Nieba, pomoże nam naśladować Jezusa, który otworzył dla nas raj. RP, PAP

Artykuł na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/220485,lekarstwem-wiara-w-jezusa.html


Zdjęcia

TRANSITUS - wspomnienie błogosławionej śmierci św. Franciszka z Asyżu.

Poświęcenie różańców dla dzieci komunijnych

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
152 0.04311203956604