Papież mówił:
To dziecko nie może mówić, jest niemową, ale potrafi się komunikować, potrafi wyrazić siebie. I jest jedna rzecz: jest wolne, niesforne, ale wolne. Pomyślmy: czy ja jestem tak wolny przed Bogiem jak to dziecko? Kiedy Jezus powiedział, że musimy być jak dzieci, powiedział nam, że musimy być wolni jak dziecko w objęciach ojca. To dziecko przypomina nam wszystkim o tym.
Podczas audiencji papieża Franciszka z wiernymi na podium pojawił się w pewnym momencie autystyczny chłopiec, który wymknął się matce i chwycił gwardzistę za rękę. Wywołało to uśmiech papieża.