Po raz pierwszy na Światowym Spotkaniu Rodzin przygotowano polskie stoisko prezentujące polski Kościół, rodzinę i świętych.
Inicjatorem zorganizowania stoiska jest rodzina Aldony i Artura Wiśniewskich z Glinojecka, prowadzących fundację Tak dla Rodziny.
Na polskim stoisku, wśród około 300 innych przygotowanych przez organizacje i przedstawicieli lokalnych Kościołów z całego świata, prezentowane są sylwetki polskich świętych, wśród nich Jana Pawła II, Faustyny Kowalskiej, Maksymiliana Kolbego czy Stanisława Kostki. Można też obejrzeć film prezentujący życie polskich rodzin, duszpasterstwo rodzin i małżeństw.
Film otwierają słowa św. Jana Pawła II: "Rodzina – pierwszą najważniejszą drogą Kościoła".
Jak powiedziała Aldona Wiśniewska, pomysł przygotowania polskiej prezentacji narodził się, gdy w 2015 roku jej rodzina uczestniczyła w poprzednim spotkaniu w Filadelfii z papieżem Franciszkiem.
– Właśnie tam zauważyliśmy, że na trwającym z tej okazji kongresie brakuje polskiego stoiska. Postanowiliśmy stworzyć miejsce, które na następnym Światowym Spotkaniu Rodzin będzie prezentowało polskie życie rodzinne i religijne – dodała.
– W 2017 roku założyliśmy fundację Tak dla Rodziny; naszą misją jest umacnianie misji rodzinnych i małżeńskich, ale jednocześnie postanowiliśmy podjąć wyzwanie, by w Dublinie pojawiło się polskie stoisko; i udało się – wyjaśnił Artur Wiśniewski.
Zapewnił następnie: "Z wielką niecierpliwością czekamy teraz na spotkania z papieżem Franciszkiem, na jego słowa o rodzinie, na jego wskazówki i drogę, którą nam wskaże".
Z kolei Aldona Wiśniewska podkreśliła: "Stoisko zorganizowaliśmy wraz z naszymi dziećmi. Zasługą naszych synów jest realizacja projekcji o duszpasterstwie rodzin i polskich rodzinach".
"W tym filmie – jak zaznaczyła – opowiadamy o polskich rodzinach, o tym, że rozwijają się one w różnych wspólnotach, w czasie pielgrzymek, rekolekcji, różnych inicjatyw Domowego Kościoła, Drogi Neokatechumenalnej, Orszakach Trzech Króli".
Polskie stoisko cieszy się dużym zainteresowaniem tysięcy osób, które uczestniczą w trwającym do piątku kongresie rodzin na terenie przestronnych hal Royal Dublin Society.
Rodzina Wiśniewskich powiedziała PAP, że osoby z całego świata przyciągają przede wszystkim prezentowane postaci polskich świętych. – Ludzie z najdalszych zakątków, duszpasterze i świeccy mówią nam, jak bardzo są im bliscy – stwierdziła Wiśniewska.
Muzykująca rodzina Wiśniewskich wystąpiła w środę na koncercie w kościele św. Audoena w Dublinie, gdzie działa duszpasterstwo Polonii. "Rodzina pod flagą Niepodległej" – to hasło występu zespołu Moja Rodzina z okazji stulecia niepodległości.
W oficjalnej polskiej delegacji, która przybyła na IX Światowe Spotkanie Rodzin, jest biskup toruński Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny. Są też rodziny z Polski.
Polskie rodziny licznie przychodzą na teren, gdzie odbywa się kongres, co potwierdziła w rozmowie z PAP obecna tam polska wolontariuszka Ewa ze Stalowej Woli. – Co chwilę słyszę język polski, mocno zaznaczamy naszą obecność na dublińskim spotkaniu – dodała.
Aby przezwyciężyć kryzysy i zranienia w małżeństwie konieczne jest przebaczenie, które wypływa z samego źródła miłości – tak o problemach w swoim małżeństwie mówili Torbjorn i Sallyann Huss. Po siedmiu latach wspólnego życia przeszli kryzys, depresja spowodowana była m.in. brakiem dzieci. – Musieliśmy nauczyć się na nowo wzajemnej komunikacji i umiejętności słuchania i rozumienia siebie – stwierdzili małżonkowie. – Bardzo pomagała nam w tym wspólnota, której charyzmatem jest wspieranie małżeństw w kryzysie. Ich szczere świadectwa wlały w nasze serca nadzieję.
O trudnościach w małżeńskim życiu i ich przezwyciężaniu mówił także Carlos Compoy Osset z Hiszpanii. Przyznał, że 4 lata po ślubie zakochał się w innej kobiecie. Wyjść z tej sytuacji pomogła mu bardzo intensywna modlitwa oraz bardzo szczera rozmowa z żoną, która z cierpliwością wspierała go w jego walce o wierność i słowność.
Irlandzka pisarka Bairbre Cahill, matka czworga dzieci, w swoim świadectwie wskazała na codzienne zmagania każdej rodziny. – Wszyscy chcieliby wrócić do domu i zrelaksować się, odpocząć, ale życie rodzinne nie funkcjonuje w ten sposób – przyznała. – Nasze dzieci staraliśmy się nauczyć, że życie w rodzinie to wspólne przedsięwzięcie, coś, co tworzy się razem, nad czym, na wiele sposobów, pracuje się codziennie.